Powojenna afera nad Bobrem z granatami w tle…

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-12-05 10:11:52
Dwa lata po zakończeniu drugiej wojny światowej jedna z głośniejszych spraw prowadzonych przez jeleniogórskiego sędziego dotyczyła młodego mężczyzny, zamieszkałego w Dębowym Gaju. Otóż pewnego listopadowego dnia 1946 roku, Kowalski, będąc po spożyciu sporej ilości złocistego trunku, postanowił wzmocnić się jeszcze trochę. Pech chciał, że gotówka się skończyła, a wokół ani jednego sponsora. Kamraci już się rozeszli, a zatem trzeba było poszukać innego sposobu…
 
Jako, iż w pięściach moc nie była już taka jak kilka godzin wcześniej, postanowił zatem użyć innego środka perswazji. Udał się do skrytki, gdzie miał swój mały arsenał: niemiecki pistolet i kilka granatów! Następnie wyruszył szybko, wszak suszyło go coraz bardziej. Pierwsza akcja miała miejsce na drodze publicznej, biegnącej z Dębowego Gaju do Soboty, gdzie zagroził obywatelowi Biliniewiczowi natychmiastowym użytkiem z posiadanego pistoletu. Okrutny los nie pozwolił mu, choć na chwilę się wzbogacić. Napotkana ofiara była bowiem tego dnia bez grosza przy duszy. Nie pomogło sprawdzenie kieszeni i dokładne przeszukanie sąsiada. Nic! A tu przecież takie „odwodnienie” w organizmie…

Kowalski tego dnia nie mógł odpuścić. Jego wściekłość osiągnęła granicę! I to dosłownie, gdyż po przejściu mostu na Bobrze, pojawił się na terenie Soboty. Nie wiemy, czy kierował się wiedzą, czy szedł na chybił trafił. Skierował sie bowiem na posesję obywatela Jagiełły, gdzie wziął w niewolę całą rodzinę, grożąc im śmiercią przy użyciu dwóch granatów ! W toku procesu okazało się, że nie przyszedł sam, lecz w towarzystwie swej kochanki Henryki. Wystraszona familia postanowiła podarować co nieco z własnych zapasów, lecz to nie zakończyło wizyty nachalnego gościa. Kowalski, czując się panem sytuacji, postanowił wszystkich domowników zmusić do klękania przed swą lubą i odprawiania modłów do niej, niczym do jakieś świętej:

- Haszysz hitlerowskiego czadu tak opanował Kowalskiego, iż ów w trakcie napadu poturbował boleśnie krewniaków Antoniego Jagiełły, wykrzykując przy tym słowa niemieckie. – czytamy w powojennym wydaniu „Trybuny Dolnośląskiej”. Po pewnym czasie akcja zmieniła swój obraz. Kiedy Kowalski znęcał się nad jednym z mężczyzn, Jagiełło skorzystał  z nieuwagi i uciekł z domu. Zawiadomił Milicję, która krewkiego awanturnika osadziła w areszcie, zabierając mu broń i granaty.

Regionalny tygodnik wydawany przez Polską Partie Robotniczą, nie omieszkał podsumować tej historii, w duchu propagandy, typowej dla powojennych mediów: Oto przykład, jak działa jeszcze zaraza hitlerowska wśród narodu. Obrazy, które Kowalski widział w czasie okupacji i przejął się nimi na swoją niekorzyść, wykorzystał dla znęcania się na sąsiadami. Na Sąd Doraźny w Jeleniej Górze wybiera się cała okoliczna wieś.

Podobne historie zdarzały się po wojnie w całej okolicy. Granaty, pistolety i karabiny nasi rodacy jeszcze długo ukrywali w rozmaitych skrytkach…



Nap. Szymon Wrzesiński – lokalny historyk, geograf, autor przewodników oraz książek o tajemnicach, skarbach, zamkach i pałacach Dolnego Śląska.

TAJEMNICE ZAMKU GRODZIEC I PAŁACU AMBASADORA III RZESZY (wyd. CB, Warszawa, 2016).
SEKRETY KOPALNI I MAJĄTKU W NIWNICACH (wyd. CB, Warszawa, 2012)
NAPOLEON NAD BOBREM I KWISĄ: Szlakiem bitew, skarbów i zabytków wojny 1813 roku (wyd. CB, Warszawa, 2013).
POLSKIE SKARBY POD KARKONOSZAMI: Skarby Schaffgotschów, skrytki Grundmanna i Szczelina Jeleniogórska (wyd., CB, Warszawa, 2017).
Komentarze:
Aparatxxx
Wtorek, 2017-12-05 11:44
Powinni zrobić amnestię na broń itp. to może by ludzie oddali trochę sprzętu ...
AparatHania
Wtorek, 2017-12-05 12:33
Ale Pan to ładnie opisuje. Prosimy o więcej takich historyjek.
AparatAR
Wtorek, 2017-12-05 12:40
Szczerze się uśmiałem. Fantastyczna historia, która poprawiła mi humor zepsuty przez majstrową.
AparatREWELACJA!
Wtorek, 2017-12-05 13:14
Jeden z najlepszych artykułów ostatnich lat jaki czytałem. Do śmiechu i do myślenia o naszej historii. Fakty , sensacja, akcja i świetne pióro. Pani Szymonie. Bomba! O, przepraszam, granat ;)
AparatFajno
Środa, 2017-12-06 10:41
Niesamowite ile takich historii jest zapomnianych. Autor ma fajny styl pisarski. Czekam na kolejne opowieści z dreszczykiem i lokalne ciekawostki
Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Prev
Grudzień 2017
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_edukacja-powiat-boleslawiecki-2018
Środa, 2017-12-13
List_mini_prokurator
Środa, 2017-12-13
List_mini_deklaracaj-sudecka
Środa, 2017-12-13
List_mini_gryf-gryfow-slaski
Środa, 2017-12-13
List_mini_wital-lwowek
Wtorek, 2017-12-12
List_mini_pielgrzymka-2018
Wtorek, 2017-12-12
List_mini_passat-nowogrodziec-2017
Wtorek, 2017-12-12
List_mini_mikolaj-fa-lwowek
Wtorek, 2017-12-12
List_mini_karkonoski-handball
Wtorek, 2017-12-12
List_mini_sukces-koszykarzy-z-lwoweckiej-jedynki-2017
Wtorek, 2017-12-12
List_mini_komin-sie-pali
Poniedziałek, 2017-12-11
List_mini_pistolet-gazowy
Poniedziałek, 2017-12-11
List_mini_pijany-kierowca-ciagnika-2017
Poniedziałek, 2017-12-11
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca