Gryfów Śl.: Ścieki trafiły do Kwisy

Miniony weekend to były pierwsze w tym roku tak piękne dni. Słońce i wysoka temperatura skłaniały wielu do wyjścia z domu i odetchnięcia świeżym powietrzem. Niestety, niedane to było tym, którzy na spacer wybrali się na Bulwar nad Kwisą w Gryfowie Śląskim:


Dzisiaj, tj. 17.02 będąc na spacerze z psem i chcąc miło spędzić czas na dworze, zastaliśmy raczej mało przyjemny widok. Po tzw. "Kwisonaliach" niesie się ciężki do zniesienia smród. Okazało się, że pochodzi on z rzeki. – pisze do redakcji Lwówecki.info czytelniczka, która przesyła także film i zdjęcie ukazujące, jak do Kwisy z pobliskiej przepompowni trafiają ścieki.


Zdarzenie wyjaśnia Pani Małgorzata Uhornicka, dyrektor Zakładu Budżetowego Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Gryfowie Śląskim: „Z uwagi na fakt, że w Gryfowie Śląskim przeważa sieć kanalizacyjna ogólnospławna w okresach, w których występują większe lub ciągłe opady, ale również w czasie topienia się śniegu (co ma miejsce w okresie przedwiosennym), jest ona mocno obciążona dopływającą wodą oraz innymi nieczystościami znajdującymi się na ulicach (piasek, papiery, butelki plastikowe, puszki itp.). Tym samym bardzo szybko maleje przepustowość na kratach (będących elementem sieci kanalizacyjnej), które zatrzymują większe zanieczyszczenia przed dopływem ścieków do przepompowni głównej Za Kwisą i które należy czyścić, aby nie doprowadzić do zatkania sieci kanalizacyjnej i wypływu ścieków na terenie miasta. Ponadto duża (w tym okresie) ilość wody dopływającej kanalizacją ogólnospławną do przepompowni ścieków w bardzo szybkim tempie zapełnia zbiornik retencyjny. W takich sytuacjach pozwolenie wodnoprawne dopuszcza niezbędny zrzut ścieków do Kwisy.
Taka sytuacja miała miejsce wczoraj (w niedzielę), kiedy z jednej strony były czyszczone kraty i w czasie tej czynności mogły się zanieczyszczenia przedostać do rzeki, a z drugiej strony zbiornik retencyjny na przepompowni ścieków został w całości zapełniony i część rozcieńczonych ścieków została wypuszczona do Kwisy zgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym
.”.

Autor: red.