Bezpłatna komunikacja autobusowa w gminie Mirsk?

Burmistrz Świeradowa - Zdroju uśmiecha się do mieszkańców Mirska i chce ich zachęcić do pracy w swoim mieście. Przysłowiową marchewką ma być bezpłatna komunikacja autobusowa.

Bezpłatna komunikacja autobusowa z powodzeniem funkcjonuje na terenie Świeradowa- Zdrój. Autobusy jeżdżą nie tylko po samym mieście, ale dojeżdżają także do gminy Leśna, „zahaczają” gminę Mirsk, wożą turystów do Szklarskiej Poręby. Teraz ta siatka połączeń ma się zmienić. Burmistrz Świeradowa nie jest zadowolony, z jego zdaniem jednostronnej współpracy ze Szklarską, dlatego rozważa rezygnację z tamtego kierunku. W zamian planuje skłonić się w kierunku gminy Mirsk i obsłużyć około trzech czwartych jej mieszkańców. – Pomysł polegałby na tym, że uruchomilibyśmy połączenie autobusowe na linii Giebułtów - Mirsk - Świeradów. W ten sposób obsłużylibyśmy… w gminie Mirsk mieszka 8.600 mieszkańców, a na tej linii właśnie: Giebułtów - Kamień - Mirsk - Mroczkowice - Krobica - Orłowice mieszka prawie 6.400 mieszkańców, to jest prawie 74 procent wszystkich mieszkańców gminy Mirsk. – tłumaczył na styczniowym spotkaniu z przedsiębiorcami burmistrz Świeradowa - Zdrój.


Dla nikogo nie jest tajemnicą, iż spora część pracowników świeradowskich hoteli i pensjonatów to Mirszczanie, którzy teraz do pracy dojeżdżają na własny koszt, zazwyczaj samochodami. Gdyby jednak funkcjonowała bezpłatna komunikacja, to najprawdopodobniej tych pracowników byłoby więcej. Tak hotelarze, jak i sami pracownicy mieliby łatwiejszy wybór i dostęp. Wprawdzie nikt głośno tego nie mówi, ale regularne kursy pomogłyby także dzieciom w dojeździe do wybranych szkół. Korzyści, zatem byłoby sporo. Tym bardziej, iż burmistrz uzdrowiska mówi o 8-10 kursach! – Koszt utrzymania takiej linii, 8 - 10 autobusów to jest między 350 a 400 tysięcy złotych – wyjaśniał pan Roland Marciniak.
Burmistrz Świeradowa- Zdrój przyznawał, iż przeprowadził już wstępne rozmowy z częścią mirskich radnych, którzy opowiedzieli się za tym pomysłem. Swój pomysł przedstawi także na najbliższej sesji rady miasta Świeradowa- Zdrój. O lobbowanie i pisemne wsparcie poprosił także świeradowskich przedsiębiorców – Tutaj potrzebowałbym takie pisma intencyjne, że u Was pracują ludzie z gminy Mirsk i oczekują takiego połączenia. To by nam dużo pomogło – zwracał się z prośbą do świeradowskich hotelarzy gospodarz miasta, a przedsiębiorcy z prośbą o nagłośnienie sprawy zwrócili się do Lwówecki.info.


Warto tu dodać, iż przedstawiony na styczniowym spotkaniu pomysł Rolanda Marciniaka nie jest nowy. Burmistrz Świeradowa- Zdrój już dwa lata temu informował dziennikarzy, że jego celem jest dotarcie nie do dwóch jak dotychczas (Krobice i Orłowice), a do sześciu miejscowości gminy Mirsk. Rozmowy z sąsiadami spełzły jednak na niczym. Jak wieść gminna niesie stosunki pomiędzy Świeradowem a Mirskiem w ostatnim czasie są dość szorstkie. Jedną z kości niezgody była właśnie darmowa komunikacja, która nie wszystkim Mirszczanom się podobała. Czy zatem jej znaczne rozszerzenie doprowadzi do poprawy tych relacji, czy wręcz przeciwnie? Czy radni gminy Mirsk i burmistrz Jasiński
do pomysłu podejdą z takim samym zapałem  jak burmistrz Świeradowa? Czy podobnie jak dwa lata temu skończy się na medialnym rozgłosie? Kto na tym zyska, a kto straci? O tym przekonamy się już wkrótce.
Autor: red.