Slider_ulotka-kidz-klub-2018-mini Slider_pdsumowanie-1-procent-2017 Slider_rada-powiatu-lwoweckiego-2018 Slider_kalendarz-fa-lwowek-2018-19 Slider_wolontariat-zset-rakowice-2018

Bożena Pawłowicz: Odchodzę z Urzędu, ale nie z Lubomierza

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2018-09-20 10:29:46
Dla nikogo nie jest już tajemnicą, iż Pan Wiesław Ziółkowski, który od 10 lat piastuje stanowisko Burmistrza Gminy i Miasta Lubomierz nie będzie ubiegał się o reelekcję. Wraz z nim z lubomierskiego magistratu swoje odejście zapowiedziała Pani Sekretarz Bożena Pawłowicz. Tak Pan Ziółkowski, jak i Pani Pawłowicz odchodzą z urzędu, ale nie zamierzają przestać pracować na rzecz gminy Lubomierz i jej społeczności startując w wyborach do Rady Powiatu Lwóweckiego.

Po dziesięciu latach pracy, u schyłku kadencji przyszedł czas na krótkie podsumowanie, o którym z Panią Sekretarz Bożeną Pawłowicz rozmawiali: Marek Dral Lwówecki.info i Jadwiga Sieniuć (JAGA) z miesięcznika Sami Swoi:


Marek Dral 
Czy pamięta Pani jak rozpoczęła się Pani przygoda z Lubomierzem?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – Zaczęło się przez przypadek. Spotkaliśmy się Panem Ziółkowskim w Starostwie Powiatowym. Wówczas prowadziłam Powiatowe Stowarzyszenie Gmin i Powiatu (PSIG). On wchodząc do gabinetu Sekretarz Powiatu zawiesił na mnie wzrok i mówi: „Pójdziesz ze mną do pracy”. Ja odpowiadam: „Nie pójdę, bo nie szukam pracy”. „Proszę Cię, na trzy miesiące” – kontynuował burmistrz (wówczas jeszcze pełnomocnik burmistrza). No i tak te trzy miesiące przerodziły się w dziesięć lat i trzy miesiące.

Początkowo zastanawialiśmy się czy mam pracować na stanowisku zastępcy burmistrza, czy sekretarza, a ponieważ wówczas sekretarza powoływała rada, postanowiliśmy wykonać ukłon w kierunku Rady, aby to oni zdecydowali, czy mam pracować dla Lubomierza. Przypomnę tylko, że w 2008 roku Rada Miejska Gminy Lubomierz doprowadziła do referendum, podczas którego mieszkańcy odwołali poprzedniego burmistrza, więc chcieliśmy, by to Radni zdecydowali, kto ma dla nich pracować. Podczas głosowania zostałam jednogłośnie zaakceptowana, bo znali mnie już jako byłego dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Lwówku Śl.



JAGA 
Od czego rozpoczęła Pani pracę?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – Właściwie trudno powiedzieć od czego zaczęliśmy, wszystko wymagało ingerencji, począwszy od budynku Ratusza, kończąc na lokalnych drogach. Jeszcze przed elekcją Burmistrza udało nam się pozyskać środki od Marszałka na remont wieży ratusza, która groziła katastrofą budowlaną. Po wyborach najbardziej palącym problemem okazała się ochrona zdrowia, ponieważ budynki ośrodków zdrowia nie spełniały wymogów określonych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Szczęśliwie udało nam się uchwałą Rady przekształcić SP GOZ w NZOZ, dzięki czemu to Państwo Dąbrowscy, miejscowi lekarze, wybudowali nam piękny, spełniający oczekiwania mieszkańców Ośrodek Zdrowia, a nam udało się pozyskać środki unijne na remonty przychodni lekarskich w Pławnej oraz w Pasieczniku.

Kolejny problem pojawił się z Zespołem Szkół w Lubomierzu, ponieważ dotychczasowy organ prowadzący - Powiat Lwówecki zagroził jego likwidacją. Gmina stanęła przed dylematem, czy pozwolić zamknąć Szkołę z blisko 150-letnią tradycją, jednego z większych pracodawców w gminie, czy pozwolić na wygaszenie. Gdyby nie determinacja Burmistrza pewnie by tej placówki nie było (o czym niektórzy już dzisiaj nie pamiętają).

Radnych przerażał ogrom obiektów, ich fatalny stan i trudne do oszacowania koszty, nie tylko utrzymania, ale i doprowadzenia do „sprawności” technicznej budynków, choćby tylko Zespołu Klasztornego. Przekonywaliśmy Radę, że tak czy inaczej to, to, co posadowione na lubomierskiej ziemi, zawsze będzie kojarzone z Lubomierzem i jego władzami. Udało się i myślę, że nikt tej decyzji do dziś nie żałuje. Dzięki pozyskanym środkom zewnętrznym, zostały wymienione dachy, zarówno na Zespole Klasztornym jak i na budynku szkoły, wykonaliśmy szereg remontów tych obiektów, jak np. wymianę instalacji grzewczych. Aktualnie złożone są do NFOŚ m.in. wnioski o sfinansowanie termomodernizacji budynków Zespołu Klasztornego i budynku Szkoły. Jeśli te projekty otrzymają dofinansowanie (obecnie trwa ocena),  to będzie to milowy krok w dziejach Lubomierza. Podobnie jak projekt dotyczący rewitalizacji przestrzeni miejskiej, który właśnie wchodzi do realizacji. Żałuję, że akurat tego Projektu nie dało się wcześniej zrealizować, ale to wynikało z rytmu ogłaszanych programów unijnych. My na swoją szansę mogliśmy liczyć dopiero w konkursie ogłoszonym w 2017, choć byliśmy gotowi od 2014r.

Przyznam, że ten projekt jest dla mnie szczególnie ważny, był w pewnym sensie moim zawodowym celem (marzeniem),  od kiedy zauroczyłam się Lubomierzem przyjeżdżając tu po raz pierwszy w 1997 roku.

Bardzo ważnym wydarzeniem, było przygotowanie Strategii Rozwoju Gminy, dokumentu, który udało się zbudować przy aktywnym udziale mieszkańców w ramach unijnego Projektu „Razem dla Gminy Lubomierz”, którego byłam autorką i koordynatorem.

Ponadto, udało mi się napisać samodzielnie kilka projektów, które uzyskały pozytywną akceptację, m.in.: projekt edukacyjny dla szkół na 1,2 mln złotych wydanych środków.

Większość jednak inwestycji i remontów (a trochę tego było), udało się zrealizować, dzięki zespołowi ludzi, który zbudowaliśmy z Burmistrzem Wiesławem Ziółkowskim, oraz dzięki pozytywnemu nastawieniu większości Radnych.


Pani Sekretarz długo wymienia projekty, które z powodzeniem, przy współpracy i zaangażowaniu mieszkańców oraz oczywiście akceptacji burmistrza Ziółkowskiego i rady gminy udało się zrealizować. Każdy z nich to dziesiątki, setki tysięcy złotych, jakie wpłynęły do budżetu. Każdy z nich to także poszerzenie wiedzy i kompetencji mieszkańców oraz poprawa wizerunku gminy.


Marek Dral Który z tych projektów był dla Pani najważniejszy?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – (po dłuższym zastanowieniu) – To był napisany przeze mnie projekt, który bardzo dużo zmienił w mentalności mieszkańców, projekt pn.: „Edukacja dla inicjatywy lokalnej”.

Ponieważ, zanim przyszłam do Lubomierza pracowałam w projektach, przedmiotem których było uczenie o budowaniu partnerstwa lokalnego oraz rozwijaniu ekonomii społecznej jako sposobu aktywizacji lokalnych społeczności, a ja byłam tą tematyką zafascynowana, toteż chciałam ją zaszczepić wśród mieszkańców Gminy Lubomierz.

Przy wielu okazjach starałam się uświadamiać mieszkańcom, że „Gmina to nie Urząd i Burmistrz – Gmina to terytorium i jej mieszkańcy i jeśli wszyscy weźmiemy się do pracy to będą lepsze efekty”.

Tej idei miał służyć m.in. wspomniany projekt, w ramach którego, uczestnicy nie tylko poznali zasady tworzenia organizacji pozarządowych, pozyskiwania środków na ich funkcjonowanie, odbywając szereg warsztatów i szkoleń. Udało się też zorganizować wycieczkę do gminy Bałtów, która słynie z tego, że rozwinęła się dzięki aktywnym działaniom organizacji pozarządowych tworzonych przez lokalną społeczność. Zbudowano tam wielki park rozrywki oparty na micie dinozaurów. Nasi mieszkańcy byli zachwyceni ich działalnością. Ponadto, uczestnicy Projektu zostali zapoznani z ideą i zasadami funkcjonowania „inicjatywy lokalnej”.
Pierwszy nabór wniosków w ramach inicjatywy lokalnej ogłosiliśmy w 2012 roku. Już w pierwszym roku udało nam się zaangażować 50 tysięcy złotych z budżetu Gminy. Warunkiem przyznania środków w ramach inicjatywy lokalnej,  był m.in. wkład pracy własnej. Proszę sobie wyobrazić, że wydając rocznie z budżetu 50 tysięcy mieszkańcy przerobili je na projekty o łącznej wartości 250 tysięcy! Od 2012 roku przy pomocy i zaangażowaniu mieszkańców łączna kwota zrealizowanych projektów to ponad milion złotych!!! .

Po dwóch latach musieliśmy już ogłaszać konkursy, ponieważ napływ wniosków był tak duży, że przekraczał zaplanowany budżet i musieliśmy wybierać tylko najlepsze wnioski.
Na naszych stronach są informacje i zdjęcia ze zrealizowanych projektów, a były to np. wystawy koni, majowa parada powozów, organizacja czasu wolnego dla dzieci w czasie ferii i wakacji, wycieczki edukacyjne, szkółki narciarskie dla dzieci, nauka pływania, rajdy rowerowe, tablice ogłoszeń, place zabaw, sprzątanie terenów wiejskich, integracja mieszkańców i wiele innych.  To są inicjatywy, które zostają, zostają w dzieciach, zostają w zrealizowanych rzeczach, budują potencjał i odpowiedzialność za swoją małą ojczyznę już od najmłodszych pokoleń.

Myślę, że edukacja prospołeczna jest największą moją dumą, bo dzięki niej powstało na naszym terenie wiele nowych stowarzyszeń i nieformalnych grup inicjatywnych, które zawsze mogły liczyć na nasze wsparcie, włączając w to np. pożyczki z budżetu Gminy prefinansujące projekty zewnętrzne.

Chciałabym podkreślić, że ogrom pracy, jaki wykonaliśmy w ciągu tych dziesięciu lat, to również zasługa naszych mieszkańców, którzy dali się pozytywnie „wkręcić” we wspólne działania.


JAGA - Proszę powiedzieć, co udało się zrealizować w tym dziesięcioleciu i co najbardziej Panią cieszy?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – Najważniejsze, co się udało, to „ruszyć Lubomierz z niemocy”. Jak przyszłam tu do pracy, to na każdym kroku słyszałam, że „Lubomierz to biedna Gmina i z tego powodu tu się nic nie da zrobić.”

Najpierw trzeba było zmienić myślenie urzędników, zakupić nowe sprzęty, komputery (też w ramach środków unijnych), a później tłumaczyć, że bez aktywności w poszukiwaniu pieniędzy na zewnątrz faktycznie będzie ciężko. Po pierwsze zakazałam używać sformułowania „biedna gmina”.
Przypomnę, że budżet Gminy w 2008 roku wynosił ok. 11 mln zł, dziś jest to ok. 30 mln !!!!,
Na ten sukces złożyło się wiele projektów, przeciwnicy pewnie stwierdzą, że i zaciągnięte długi. Tak, mamy zaciągnięty dług, tak jak wszystkie Gminy, które aby się rozwijać muszą zainwestować, ale chcę też uspokoić mieszkańców, że poziom naszego długu jest bezpieczny, a każdorazowo zaciągany kredyt jest opiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Tu niestety, albo „stety” jesteśmy pilnowani przez instytucje zewnętrzne i do tej pory zawsze mieliśmy pozytywne oceny.

Kolejna duma nasza, to remont obiektu dawnej szkoły na potrzeby żłobka i przedszkola w Wojciechowie. Mam nadzieję, że będzie to bajeczny obiekt i w niczym nie będziemy pod tym względem ustępowali dużym ośrodkom.

Zgodnie z projektem mamy tam utworzyć 25 miejsc, ale lokalowo będziemy przygotowani na dwie grupy maluchów i dwie grupy przedszkolaków. Będą sale do snu i sale do zabaw, również zagospodarowany teren wokół z placem zabaw. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i już wydłużyliśmy czas pracy w przedszkolu w Wojciechowie.

Jak przyszłam tutaj do pracy, to początkowo skupiłam się na szukaniu oszczędności, ale później sobie uświadomiłam, że nie na wszystkim możemy oszczędzać, że nie powinniśmy oszczędzać na usługach dla ludności, bo my tworzymy, jakość życia dla mieszkańców i jak zaoferujemy odpowiedni pakiet usług, stworzymy dla młodych ludzi miejsca w żłobku, w przedszkolu i miejsca pracy, to oni tu zostaną. Mamy świadomość tego, że ludzie muszą wiedzieć i widzieć, że coś się robi dla nich, a nie tylko, że my jesteśmy urzędem, administracją do obsługi, wydania dowodów osobistych, zameldowania i pobrania podatków.

Przez te lata zadbaliśmy także, o to, aby w każdej wsi powstawały miejsca spotkań i integracji mieszkańców.  Choć prawie w każdym sołectwie były obiekty nazywane świetlicą, to jednak były w opłakanym stanie technicznym. W Popielówku była ruina, dzisiaj jest piękna świetlica, w Olesznej Podgórskiej coś tam było, ale to też w fatalnym stanie, dzisiaj jest wyremontowana świetlica, w Chmieleniu także po remoncie. W Pasieczniku remontowaliśmy, ale tam powstał duży problem z odwodnieniem  budynku i w przyszłości trzeba będzie myśleć o pozyskaniu środków na kapitalny remont tego obiektu. Ale istnieje budynek po przedszkolu, w którym się mieszkańcy spotykają, sami w ramach inicjatywy lokalnej i funduszu sołeckiego zagospodarowali teren wokół budynku wraz z placem zabaw. Dalej - wyremontowaliśmy świetlice w Wojciechowie, w Golejowie, w Maciejowcu (obecnie trwa remont dachu), również przeprowadziliśmy remonty w Radoniowie oraz w Pokrzywniku. W Pławnej Dolnej przejęliśmy budynek od PKP, aktualnie jest złożony do PROW-u wniosek na remont tego obiektu z przeznaczeniem na świetlicę.

Wybudowaliśmy wiele placów zabaw. W Pławnej powstał fitness plac. W Lubomierzu mamy fantastyczny plac zabaw i fitness. Nie wspomnę o drogach i tu duża zasługa Burmistrza, to on doskonale zna teren Gminy, wie o najważniejszych potrzebach mieszkańców. Mamy też świadomość, iż nie jesteśmy w stanie spełnić wszystkie oczekiwania mieszkańców, z uwagi na ograniczenia budżetowe. Natomiast gdyby nie skuteczny lobbing i dopłacanie do inwestycji powiatowych z budżetu gminy, nadal jeździlibyśmy po dziurawych drogach. Przypomnę tylko drogi: do Maciejowca, do Chmielenia, z Chmielenia do Grudzy, droga przez Pławną, również udało się wyremontować wiele dróg gminnych.

Proszę jednak podkreślić, że wszystko, co zostało zrealizowane w Lubomierzu, jest zasługą całej załogi Urzędu. Udało nam się zbudować zespół fantastycznych ludzi, z którymi wspólnie planowaliśmy i realizowaliśmy wiele projektów, realizując jednocześnie bieżące zadania gminy. Począwszy od burmistrza Ziółkowskiego, pani Skarbnik Eli Jaśkiewicz, poprzez kierowników – Pana Adama Skrzydłowskiego, który jest tu takim dobrym duchem, panie od pozyskiwania środków, zamówień publicznych, panie z USC, podatków, pracowników technicznych, administracyjnych jak również obsługi. Naprawdę mamy doskonały zespół ludzi, panuje bardzo dobra atmosfera, a to sprzyja dobrej pracy.

Wiem, że mówi się o mnie, że jestem surowa, wymagająca, a niektórzy mówią nawet, że jestem wredna, ale dodają, że „skuteczna” i to mnie cieszy. Moim zamiarem nie było piastowanie zaszczytnego stanowiska, lecz solidna i uczciwa praca, na jaką zasługuje to urocze miasteczko z fantastyczną architekturą i fascynującą historią.


Marek Dral
Wspomniała Pani o zastępcy burmistrza, którego w trakcie rządów burmistrza Ziółkowskiego Gmina nie zatrudniała. Ja często słyszałem zarzuty wobec Pani, że oprócz stanowiska sekretarza pełni pani także funkcję zastępcy burmistrza i jak ludzie mówią pobiera Pani z tego tytułu podwójne wynagrodzenie. Podwójne, czyli za sekretarza i za wiceburmistrza. Czy to jest prawda?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – (z uśmiechem) – Muszę powiedzieć, że jest Pan w błędzie.

Moim głównym zadaniem w urzędzie było „sekretarzowanie”, czyli zarządzanie urzędem, pracownikami, pilnowanie przepisów prawa. Za kadencji burmistrza Ziółkowskiego nie było tutaj zatrudnionego zastępcy burmistrza, a potrzeby powodowały, że zajmowałam się wieloma innymi rzeczami – od pozyskiwania środków zewnętrznych, nadzorowaniem realizacji projektów, często również technicznych, a w momentach nieobecności Burmistrza zastępowaniem Go. Toteż w pewnym momencie zdecydowaliśmy, że oficjalnie zostaną powierzone mi dodatkowo obowiązki zastępcy burmistrza, co jest bardzo częstą praktyką w małych urzędach.

Pełnię funkcję zastępcy, po wypadku burmistrza. Wówczas dotarła do nas świadomość, że nie daj Bóg coś się stanie, to nie będzie osoby, które weźmie odpowiedzialność za sprawy i losy Gminy.

Jasno i wyraźnie chcę podkreślić, że biorę jedno wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę na stanowisku sekretarza, w momencie powierzenia mi obowiązków moje wynagrodzenie nie uległo zmianie, nie pobieram też żadnych dodatków za pełnienie funkcji zastępcy.


Marek Dral
Czy przez te lata nie zastanawiała się Pani nad zmianą pracy?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – Nie ukrywam, że w międzyczasie miałam inne propozycje pracy, chociażby do Lwówka Śląskiego, ale to jest jakoś bliżej niewytłumaczalne, dlaczego Lubomierz mnie trzyma. Tu gołym okiem widać, jak się coś tworzy – to jest po pierwsze. Po drugie to miasto ma jakąś taką magię w sobie. Zawsze tu lubiłam przyjeżdżać. Bywałam tu co roku od drugiego Festiwalu, wówczas jako dyrektor Urzędu Pracy i zawsze wyczuwało się w Lubomierzu fantastyczną atmosferę. Zawsze mówiłam, że tu są jacyś „inni ludzie”.


JAGA 
Po dziesięciu latach przyszedł taki moment, że odchodzi Pani z urzędu w Lubomierzu?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – To znaczy tak; z Lubomierzem się nie żegnam, zamierzam pożegnać się z urzędem, co też nie jest łatwe. Przez te 10 lat dałam się skutecznie „wkręcić w lubomierskie klimaty”, nawiązać sympatyczne relacje zarówno z pracownikami, kierownikami jednostek i z mieszkańcami. Muszę też jednak pomyśleć o sobie, chciałabym wrócić do projektów, do szkoleń, tego, co daje mi równie wiele satysfakcji, ale też więcej luzu. Mam wspaniałą rodzinę, której też chciałabym poświęcić więcej czasu.


JAGA
Dużo się dyskutuje na temat odprawy, którą otrzymała Pani odchodząc na emeryturę.

Sekretarz Bożena Pawłowicz – Oczywiście, otrzymałam odprawę. W myśl prawa odprawa taka należy się raz każdemu przechodzącemu na emeryturę. Drugi raz pieniędzy z tego tytułu nie otrzymam.


Marek DralJest Pani bardzo związana z Lubomierzem, czego chciałaby Pani życzyć tej Gminie i jej mieszkańcom?

Sekretarz Bożena Pawłowicz – Oczywiście, chciałabym życzyć wszystkim mieszkańcom, aby Lubomierz nadal się rozwijał, piękniał, żeby był magnesem dla innych i żeby sami mieszkańcy uwierzyli w to, że mieszkają w wyjątkowym miejscu, z niesamowitym potencjałem, który trzeba  pokazać światu. Mamy ogromny potencjał w aktywnym pokoleniu ludzi młodych, chcących pracować dla swojej społeczności. Proszę mieszkańców, aby dali im szansę, aby do Rady wybrali właśnie młodych i bezinteresownych, aby odesłali tych, którzy zasłynęli jedynie piękną mową, umiejętnością manipulacji, pragnieniem sprawowania władzy (niekoniecznie wykonywania pracy). Żeby wybrali tych, którzy nie przyszli załatwić sobie drogi do własnej posesji, czy tych, którzy szukają „dziury w całym”, a sami nie do końca są uczciwi w tym, co robią, no i oczywiście by przyjrzeli się uważnie, czy aby na pewno radni podpisują się pod swoimi osiągnięciami.
Uważam, że Rada powinna oczywiście kontrolować pracę Burmistrza, ale przede wszystkim powinna współpracować. Proszę pamiętać, że „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.
Życzę więc mieszkańcom Lubomierza i całej Gminy dobrych i mądrych wyborów, tak aby to właśnie „zgoda”  była motorem napędowym tej Gminy.


Marek Dral, JAGA Dziękujemy za rozmowę.

Kalendarz wydarzeń

Prev
Listopad 2018
Next
Po Wt Śr Cz Pi So Nd
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Mini_woda-nie-do-spozycia
Wtorek, 2018-11-20
List_mini_sesjagrzfowlive.
Wtorek, 2018-11-20
List_mini_cezary-przybylski
Wtorek, 2018-11-20
List_mini_kontrola-graniczna
Wtorek, 2018-11-20
List_mini_policja-logo
Wtorek, 2018-11-20
List_mini_podium-w-pucharze-monstera-2018-3
Wtorek, 2018-11-20
List_mini_pzt-bronow-2018
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_rada-gminy-lubomierz-2018-2023
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_pks-jelenia-gora
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_wolontariat-zset-rakowice-2018
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_kalendarz-fa-lwowek-2018-19
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_zima-ostrzezenie
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_kolizja-wojciechow-2018
Poniedziałek, 2018-11-19
List_mini_oswiadczenie-1
Niedziela, 2018-11-18
List_mini_rada-powiatu-lwoweckiego-2018
Niedziela, 2018-11-18
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Aktualności | Wydarzenia | Ludzie | Samorząd | Na sygnale | Wywiady | Historia | Galeria | Ogłoszenia |  Reklama | Praca