Zamknięte przychodnie zdrowia

W dniu dzisiejszym Przychodnia jest nieczynna. Dyżur pełnią przychodnie w Olszynie i Zgorzelcu – słyszymy w słuchawce telefonu próbując dodzwonić się do Wielospecjalistycznej Poradni w Gryfowie Śląskim.


Nieczynna jest też przychodnia we Wleniu. Na drzwiach przejętego niedawno przez Wielospecjalistyczny Szpital - Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Zgorzelcu wleńskiego ośrodka zdrowia wisi kartka informująca pacjentów, iż: „W dniu 12.01.2018 r. (piątek) – administracja oraz Poradnia POZ będzie nieczynna z powodu odbioru przez pracowników dnia wolnego za dzień 06.01.2018 r.”.




 
Kodeks pracy mówi, iż każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin, to znaczy, że za święto wypadające – tak jak w tym roku Trzech Króli – w sobotę pracownikowi należy się dzień wolny.


Sporo kontrowersji budzi jednak zamykanie Ośrodków Zdrowia. Tym bardziej, iż wcześniej do pacjentów nie docierały informacje o planowanym zamknięciu. Efektem tego była irytacja osób, które właśnie dzisiaj chciały uzyskać pomoc. Ci, którzy w piątek 12 stycznia wybrali się do lekarza we Wleniu, czy Gryfowie Śląskim pocałowali przysłowiową klamkę. Do lekarza mogli dzisiaj jechać do oddalonego ośrodka w Olszynie i Zgorzelcu, lub mogą zaczekać do poniedziałku na przyjęcie przez swojego lekarza.


NFZ oddział we Wrocławiu ustami Pani rzecznik wyjaśnia, iż taka sytuacja jest dopuszczalna. Dyrekcja zgorzeleckiej spółki wywiązała się z obowiązku poinformowania NFZ-u o planowanym wyłączeniu z działalności na jeden dzień tych ośrodków zdrowia, Więc formalności zostały dopełnione. W każdym z takich przypadków należy także zapewnić pacjentom placówki, które będą pełniły dyżury i powinny one być zlokalizowane zdroworozsądkowej odległości. Pani Joanna Mierzwińska dyplomatycznie nie wyjaśnia czy odległość z Wlenia do Olszyny, lub do Zgorzelca mieści się w tym zdroworozsądkowym wymiarze.  - Jak już ktoś jest zmuszony do zamknięcia to powinien przede wszystkim przygotować na to ludzi. Wcześniej to ogłosić, żeby pacjenci nie byli zaskoczeni. – mówi Joanna Mierzwińska - Pacjenci są najważniejsi – dodaje pani rzecznik.



Autor: red.